
Zdobycie PAST-y - 20
sierpnia 1944
Zwycięski szturm na Gmach PAST-y to jedna z najpiękniejszych
kart historii Powstania Warszawskiego. Wielokrotnie opisywana,
wymaga jednak choćby krótkiego przypomnienia w kontekście
informacji o dzisiejszej roli jaką Gmach ten spełnia. Jako
takie przypomnienie przytaczamy relację z walk o Gmach PAST-y
(tzw."CEDERGREN") opracowaną przez członków
Środowiska Żołnierzy Batalionu AK "Kiliński", na
który przypadł główny ciężar walk i zaszczytna rola
zdobywcy tego obiektu.
PAST-a
Gmach przy ul. Zielnej 37/39 w Warszawie, wzniesiony w latach
1904-1910 w dwóch fazach: część niższa (1904-1905),
utrzymana w stylu eklektycznym, wg planów L. Wahimana, I.G.
Ciasona i B. Brochwicz-Rogoyskiego, powstała dla towarzystwa
telefonicznego "Cedergren" (kapitał szwedzki);
część wyższa (1907-1910), naśladująca średniowieczną
wieżę zamkową, wg projektu B. Brochwicz-Rogoyskiego. Od 1922
r. centrala telefoniczna w rękach Polskiej Akcyjnej Spółki
Telefonicznej (PAST-). [Na podstawie "Encyklopedii
Warszawy", PWN, Warszawa 1984] W latach II wojny światowej
gmach PAST-a był dla niemieckiego okupanta szczególnie ważnym
obiektem. Tu koncentrowała się łączność telefoniczna
Generalnej Guberni. Tu zainstalowano "gorącą linię"
między Warszawą i Berlinem. Stąd łączono bezpośrednio z
dowództwem frontu wschodniego. Dlatego budynek dodatkowo
umocniono i otoczono bunkrami z bronią maszynową, a załogę
stanowiło ok. 150 uzbrojonych po zęby żołnierzy z doborowych
jednostek. Nie zdało się to na nic. Po sześciu szturmach i
niezwykle zaciętych walkach powstańcy rozbili w pył niemiecką
obronę i 20 sierpnia 1944 roku zdobyli PAST-ę.
Opis obiektu
Wybudowany został w latach 1906-1908 przez szwedzką firmę
CEDERGREN. Była to pierwsza wielka konstrukcja żelbetowa i
najwyższy wówczas dom niemieszkalny w Europie. Wysokość
budynku od podstawy fundamentów do szczytu wynosiła 64,5 m.
Składał się z wieży, ośmiu wysokich pięter i niższej
części czteropiętrowej. Konstrukcja niepalna. Grube mury.
Zlokalizowany w centrum miasta. Posiadał nowoczesną centralę
telefoniczną.W Powstaniu Warszawskim był to jeden z
najważniejszych obiektów o przeznaczeniu technicznym, o który
toczyły się ciężkie i krwawe walki od 1 do 20 sierpnia 1944
r. Obiekt został zdobyty przez batalion AK "Kiliński"
przy współudziale jednostek specjalnych i służb technicznych
dowództwa I Obwodu i Okręgu Warszawskiego AK (saperzy, minerki
i in.).
Znaczenie obiektu
dla walczących stron.
Dla Niemców był to
główny węzeł łączności na linii Berlin - Front Wschodni i
łączności lokalnej. Warszawa była dla Niemców ważnym
punktem strategicznym, głównym węzłem kolejowym, bazą
zaopatrzeniową i remontową, garnizonem wszystkich broni i
silną załogą policyjną. Obiekt ten na wypadek
nieprzewidzianych działań był przystosowywany do obrony
począwszy od 1945 r. (umocnienia zewnętrzne i wewnętrzne).Dla
strony polskiej - chodziło o uzyskanie łączności między
dzielnicami miasta i możliwość koordynowania działań
wojskowych poszczególnych zgrupowań. Drugim celem było
zapewnienie bezpieczeństwa i komunikacji w rejonie miasta
opanowanym przez powstańców. Niemcy, ogniem strzelców
wyborowych, paraliżowali wszelki ruch w
szerokim kręgu. Strzelali m.in. do kobiet i dzieci oraz do
rannych przenoszonych na noszach.Poza tym zdobycie PAST-y miało
duże znaczenie psychologiczne, i to
dla obu stron.
Kalendarium walk
Załoga niemiecka, licząca przed Powstaniem kilkunastu
żołnierzy ochrony, do 12 sierpnia zwiększona została do ok.
160 żołnierzy dowodzonych przez oficerów SS.
1 - 3 sierpnia - sporadyczne akcje,
obserwacja i ostrzeliwanie. Wzmocnienie załogi PAST-y plutonem
Schutzpolizei (1 sierpnia) i innymi mniejszymi jednostkami.
3 sierpnia - walka z odsieczą niemiecką
zdążającą do oblężonej PAST-y. Wysłano z siedziby Gestapo
w Al. Szucha kolumnę samochodów opancerzonych z ponad
100-osobową załogą pod osłoną dwóch czołgów. Kolumna
przedostała się na ul. Marszałkowską i między Złotą a
Sienkiewicza została rozbita. Użyto wobec niej dużej ilości
butelek zapalających i granatów. Poparzone załogi czołgów
były niezdolne do walki, wycofały się pozostawiając piechotę
(informacja ze źródeł niemieckich - relacja gen. Geibla
wyższego dowódcy SS i policji; relacja dowódcy 8 kompanii
batalionu "Kiliński" i Komunikat Dowództwa AK nr 22 z
dnia 5 sierpnia 1944 r.) Uczestnikami walki po stronie parzystej
(114 i dalsze) byli żołnierze 8 kompanii przy współudziale
innych jednostek z drugiej strony ulicy.
4 - 6 sierpnia - kolejne próby zdobycia
PAST-y.
Odcięcie dopływu wody i prądu. 4 sierpnia - o godzinie 1.00 w
nocy nastąpił pierwszy zorganizowany atak, przeprowadzony z
inicjatywy dowódcy I Obwodu popułkownika "Radwana"
(Edward Pfeiffer). Natarcie wykonały oddziały dyspozycyjne
Dowództwa Obwodu i trzy grupy szturmowe z batalionu
"Kiliński" (3x10). Dowódcą akcji był kapitan cc
"Żmudzin" (Bolesław Kontrym). Powstańcy wdarli się
do budynku do wysokości pierwszego piętra, ale ze znacznymi
stratami musieli się wycofać. Straty polskie wyniosły:
- z ODB-3 (1147) i "Koszty" - 3 poległych (w tym 2
oficerów) i 7 rannych (w tym 2 oficerów)
- z batalionu "Kiliński" - 5 poległych i 11 rannych
(w tym 1 oficer)
- łącznie - 8 poległych i 18 rannych.
4 sierpnia, po południu z inicjatywy majora
"Zagończyka" (Stanisława Steczkowskiego) dowódcy IV
Rejonu, natarcie organizował podporucznik "Kutno"
(Władysław Damrosz) dowódca plutonu specjalnego ze Zgrupowania
mjra "Bartkiewicza". Udział w akcji brały plutony z
batalionu "Kiliński". Akcja nieudana.
5 sierpnia, nad ranem. Natarcie
organizował i dowodził osobiście ppłk "Radwan". Do
podpalenia obiektu próbowano użyć motopompy. Akcja nieudana.
Ranny został ppłk "Radwan". 5/6 sierpnia - noc. Na
rozkaz majora "Zagończyka" grupa porucznika
"Boruty" (Henryka Witkowskiego) z oddziału osłonowego
Komendy Okręgu - Kolegium B, przy współudziale grup
szturmowych z bat. "Kiliński" pod dowództwem por.
"Szarego" (Stanisław Silkiewicz) z-cy dowódcy
batalionu, przeprowadziła kolejne natarcie. Użyto materiałów
wybuchowych i butelek zapalających. Walkę przerwano o godz.
2.50 w nocy. Straty : 1 poległy i 9-ciu rannych.Dalsze walki o
PAST-ę prowadził już samodzielnie batalion
"Kiliński".
6-12 sierpnia - zacieśnianie
pierścienia placówek. Próby szturmu przy użyciu piata i
podpalania butelkami zapalającymi. Działania nieskuteczne.
10 sierpnia - odcięcie kabli
telefonicznych w studzience na ul. Królewskiej, róg
Marszałkowskiej, w rejonie ostrzeliwanym przez Niemców z Ogrodu
Saskiego. Przerwano połączenie wojskowej centrali telefonicznej
tzw. Heeresvermittlung kwatery gen. Stahela w rejonie Ogrodu
Saskiego.
12/13 sierpnia, noc - zrzut broni w
Śródmieściu.13 sierpnia rano - dozbrojenie i zorganizowanie z
ochotników grupy szturmowej dla odcięcia załogi PAST-y od
dostaw zaopatrzenia z Ogrodu Saskiego (nocami przez czołgi).
Skład oddziału: 1 oficer i 20 żołnierzy (w tym połowa
podchorążych) z 1 kompanii, oraz 4 sanitariuszki. Uzbrojenie: 1
piat, 1 km plot., steny i karabiny. W południe, w porze
obiadowej u Niemców, zajęcie bez walki obiektu o dużej
kubaturze i strategicznym położeniu przy ul. Królewskiej 16.
Obiekt wchodził w obręb Ogrodu Saskiego i był patrolowany
przez Niemców. Powracający patrol został zlikwidowany ze
stratą jednego powstańca - korespondenta wojennego, który
dołączył do oddziału. Przed zmierzchem w Ogrodzie Saskim w
alejce u wylotu na ul. Królewską zatrzymała się duża kolumna
ok. 200 żołnierzy niemieckich objuczonych bronią i zapasami
żywności. Była to nowa załoga dla PAST-y. Kolumnę
osłaniały dwa czołgi. Powstańcy zaatakowali tę kolumnę z
odległości 50-60 metrów. Ogień - początkowo słaby -
narastał z każdą chwilą, bowiem ściągnięto posterunki ze
stanowisk rozmieszczonych w gruzach od strony ul. Granicznej. W
pierwszej fazie walki zlikwidowano oficera na czele kolumny.
Niemcy nie
wiedzieli skąd są ostrzeliwani. Pociskiem z piata uszkodzono
prowadzący czołg; drugi, będący na tyle kolumny, nie podjął
walki. Następnie ogniem z pistoletów maszynowych (steny) i
karabinem maszynowym przeciwlotniczym dosłownie
"koszono" kolumnę nieprzyjaciela, resztę rozproszono.
Niemcy, zdezorientowani, dopiero w nocy zaczęli ostrzeliwać
pobliskie gruzy Giełdy przy ul. Królewskiej 14. Akcja ta
doprowadziła do odcięcia załogi PAST-y od garnizonu
niemieckiego w Ogrodzie Saskim. Był to przełom w walkach o
PAST-ę.
14-18 sierpnia. Niemcy mimo poważnych
strat jakie ponieśli w walce o PAST-ę nie zrezygnowali z niej.
Ponawiali szereg natarć. Atakowali zamykającą im dostęp
placówkę przy ul. Królewskiej 16. Doszło do walk na terenie
tej posesji. Atakowali także z ul. Granicznej. W akcjach tych
stracili dwa czołgi i wielu żołnierzy. Placówkę przy ul.
Królewskiej 16, mimo poważnych strat wśród powstańców,
utrzymano do końca i w prasie powstańczej uzyskała ona chlubne
miano "Samotnej Placówki".
17 sierpnia - w dniu tym nastąpił
kolejny szturm z próbą podpalenia obiektu przy pomocy dużej
pompy strażackiej. Miano polewać budynek mieszanką palną, by
następnie zapalić ją granatami. Atak nie udał się. Silny
strumień mieszanki wyrwał końcówkę węża z rąk
żołnierza. Stracono 1000 l. mieszanki z wielkim trudem
donoszonej w kanistrach 20 l. z Poczty Głównej przy Placu
Napoleona.
19-20 sierpnia - miał miejsce
decydujący szturm. Zgromadzono nowy zapas paliwa (ok. 5000
litrów). W akcji uczestniczyły służby specjalistyczne z
Dowództwa Obwodu i Okręgu (saperzy, minerki i inni). Atak
prowadzono początkowo poprzez wyłomy w ścianach bocznych
wewnątrz budynku. Były znaczne straty wśród atakujących.
Grupa szturmowa wewnątrz budynku nie mogła się wycofać.
Przebiła się w walce na drugi koniec budynku i przez siebie
dokonany wyłom w
ścianie od strony południowej wyskoczyła z I piętra na
zewnątrz. Teraz do akcji wprowadzono motopompę podpalano
mieszankę benzyny z ropą. Ogień przenoszono na coraz wyższe
piętra. Niemcy zepchnięci ogniem z górnych pięter zeszli
studzienką ogniotrwałą na dół do pomieszczeń wcześniej nie
rozpoznanych. W tej sytuacji minerki rozbiły ładunkiem plastiku
osłonę betonową wejścia do piwnicy z frontu budynku. Dopiero
szturm prowadzony w piwnicach, a z nich w górę, do pomieszczeń
gdzie schronili się Niemcy, doprowadził do ich poddania się.

Liczebność i straty załogi niemieckiej
- polegli 56 osób, ranni 6 osób, jeńcy 115. Razem 157 osób.
Straty strony polskiej - bez poległych i rannych z placówki
przy ul. Królewskiej 16 broniących dostępu do PAST-y -
wyniosły:
polegli - 52 osoby, ranni - 49 osób, to dane z batalionu
"Kiliński"
oraz z ODB-3 (1147), "Koszty" i innych - poległo 6
osób, a rannych zostało 14.
Łącznie - poległo 58 osób, a rannych zostało 65 osób. Są
to dane niepełne.
Nieznane są losy niektórych żołnierzy batalionu
"Kiliński". Nieznane są straty wśród ludności
cywilnej.
Uwolniono zakładników, polskich pracowników technicznych
PAST-y, których Powstanie zastało w pracy. Było ich 14. -
dziesięciu mężczyzn i cztery kobiety. Jeden z nich został
zastrzelony przy próbie ucieczki.

(źródło: opracowanie
Fundacji Polskiego Państwa Podziemnego www.fppp.org/pasta.html)